ocena
6.80
The Tourist

"Turysta" to film wyczekiwany przez niektórych ze względu na samego Deppa, który na brak popularności narzekać na pewno nie może. Jednak nie tylko Johnny zdobi ten tytuł bo jest ktoś jeszcze bardziej atrakcyjniejszy od niego, a mianowicie Angelina Jolie, która znacznie schudła, a moim zdaniem nie musiała. Bo niby po co? Oczywiście nadal jest piękną kobietą, ale jako taki chudzielec to nie w moim typie;) No i to właśnie nasza główna para tej produkcji, tytułowy turysta to oczywiście Depp a Jolie to...to nie turysta, tylko ta druga.

Ale nie tylko te twarze będą dla nas znane bo jest jeszcze ceniony osobiście przeze mnie Paul Bettany ("Kod da Vinci", "Obłędny rycerz") czy też emerytowany agent 007 Timothy Dalton oraz kilka innych twarzyczek. No i można powiedzieć, że jeśli chodzi o obsadę to jest już nieźle prawda? Na tym nie koniec bo teraz czas na miejsce akcji. A to jest bardzo gustowne i dobrane ze smakiem bo będziemy się bawić we Włoszech w Wenecji. Ostatnio miałem przyjemność odwiedzić Włochy i przyznam, że widoki i wrażenia z tego kraju są naprawdę fascynujące. Sam film mi przypomniał tę wyprawę, ale nawet najlepsze zdjęcia z filmu nie oddadzą magii tego kraju, który ma tak bogatą historię i architekturę. Poza tym wydaje mi się, że miło, nam europejczykom ogląda się Hollywoodzkie produkcje osadzone w Europie.

Na początku filmu poznajemy naszą parę głównych bohaterów, którzy udają się pociągiem z Francji do Włoch. Elise (Jolie) jest zmuszona wybrać z pośród pasażerów pociągu, mężczyznę który będzie przynętą użytą do złapania przestępcy, który zadarł z niewłaściwymi ludźmi no i oni chcą go teraz rzecz jasna pociachać (rosjanie w filmach tak mają). Pech chciał, że tym facetem będzie spokojny matematyk Frank (Depp), który nie miał prawa oprzeć się wdziękowi ponętnej Elise. Od momentu gdy Frank zostaje złapany w sidła przebiegłej kobiety, zaczyna się film pełen niespodzianek...

...chciałbym aby tak było. Niestety nie ma wielu niespodzianek, nie ma wartkiej akcji w filmie, tajemnic, emocji dla widza. Intryga prowadzona przez Elise wcale nie jest jakoś mocno tajemnicza, a właśnie takiej się w thrillerze spodziewałem. Angelina dostała rolę, która miała ładnie przystroić ekran i oczywiście spełniła tę rolę, no ale przecież ile można się ślinić? Widz chce więcej, przecież to nie film niemy. Pamiętajmy, że funkcja cheerleaderki powstała po to aby oderwać na chwilę kibiców od meczu, a nie na odwrót.
Frank natomiast to farciarz roku 2010, bo ile można się wymykać z kłopotów nie robiąc za wiele i licząc na pomoc z niebios? A tak właśnie się dzieje, przypadek to mało powiedziane, tutaj są siły wyższe. Jeśli ktoś liczy na Jacka Sparrowa w klimacie Wenecji to się przeliczy bo Frank to w końcu matematyk. Przypomnijcie sobie swoich belfrów i będzie wszystko jasne.
Poza tym Depp w tej roli moim zdaniem się nie odnalazł. To znakomity aktor i ma przecież na swoim koncie świetne role, ale tym razem chyba mu się nie chciało. Na pewno stać go na więcej. Zatem to świetnie, że mamy taką atrakcyjną parę głównych bohaterów, ale oczekiwaliśmy po nich czegoś więcej. W tym temacie - zawód.

Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że do pewnego momentu "Turysta" jest ciekawy i uczucie ciekawości rośnie w pewnym stopniu. Ale kiedy orientujemy się, że to kolejny schemat bez pomysłów na zaskoczenie to zaczynamy myśleć o zakupach i ciężko zapracowane pozytywy z pierwszych minut filmu zamieniają się w nicość. Niestety zabrakło energii, którą po pierwsze powinni tchnąć aktorzy w film a po drugie reżyser, o bardzo krótkim nazwisku: Florian Henckel von Donnersmarck. Moim zdaniem najlepiej zagrał Bettany i żałuję, że dostał tak mało czasu na planie. Bo na pewno byłby w stanie ubarwić "Turystę" na swój sposób. Małą klęską jest zakończenie filmu, gdyż po pstryknięciu palcem napotykamy litery. A litery oznaczają koniec, a koniec oznacza rozczarowanie tak trywialnym i prostym rozwiązaniem całej niby wielkiej i zagmatwanej intrygi.

Nie porwało mnie to kino. Poświęciłem na ten film jeden wieczór ze znajomymi i całe szczęście, że potem mogłem moją cierpliwość nagrodzić piwem gdyż kto wie jaką na koniec ocenę bym wystawił;) Film dla zabicia nudy? Czemu nie. Oryginalne kino akcji z wyrazistymi postaciami? Zdecydowanie nie.

Autor: Bartosz Studenny

OCENA: 6/10

Zdjęcie: Wikipedia

Twoja ocena: Brak Średnia: 6.8



Komentarze do filmu:
Pasek komentarzy top

calkiem calkiem

Pasek komentarzy top

powiem tak... ktoś kto pisał tę recenzje ma chyba jakieś problemy ze sobą... recenzja tego filmu na poziomie szkoły podstawowej i wcale bez żadnej spójności... jak nie umiem czegoś to się nie biorę za to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
film bardzo fajny i oby więcej takich
polecam gorąco

Pasek komentarzy top

To ja może zapytam - co dokładnie jest nie tak w recenzji tego przeciętego filmu?:) [Pomijam już odwieczny problem wolności słowa w internecie.]

Pasek komentarzy top

Nie oglądałem, choć bardzo mnie ciągnęło, żeby zobaczyć ten film. Po Twojej recenzji już wiem, że niewiele straciłem ;)

Pasek komentarzy top

Dodaj nową odpowiedź

WskazówkiWskazówki
CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na poniższym obrazku.
By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.

Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.