Nieproszeni goście /  The Uninvited

Anna (Emily Browning) powraca do domu po leczeniu w szpitalu psychiatrycznym. Senne koszmary nie dają dziewczynie zapomnieć o tajemniczej śmierci matki. Anna zaczyna pomalutku odkrywać przerażającą prawdę o tragedii z przeszłości. W tym samym czasie, ojciec dziewczyny planuje ślub z byłą opiekunką matki - Rachel. Anna wraz z siostrą Alex, podejrzewają, iż Rachel ma wiele wspólnego ze śmiercią matki, więc zamierzają wspólnie wyjaśnić całą sytuację.

"Nieproszeni goście" to remake koreańskiego horroru z 2003 roku. Normalka, amerykanom bardzo trudno jest wymyślać coraz to nowe pomysły na ćwiartowanie, siekanie, miażdżenie, przypalanie, nakłuwanie i ogólnie pojęte wywlekanie flaków na światło dzienne, więc nie pierwszy raz już, czerpią z kina azjatyckiego. I w większości przypadków średnio im to wychodzi, ale co tam, pieniądze zarobione, film się zwrócił, więc kręcimy kolejny. Zielone pieniądze przeciętnych pożeraczy hamburgerów to łatwy kąsek.

Od razu przyznam, że gatunek "horror" jest mi odległy. Nie jestem fanem. Wręcz nie lubię się bać i czekać kto czy co, zaraz wyskoczy zza rogu przyprawiając mnie o palpitację serca. Tzn. taki horror to jeszcze jestem w stanie zaakceptować. Ba, jestem w stanie zrozumieć widza, który czerpie radość z oglądania naprawdę przerażających produkcji. Nie jestem za to w stanie utożsamiać się z osobami, które są zachwycone filmami pokroju "Nieproszeni goście". Tutaj nawet tytuł jest dla mnie niewypałem. Bo jeśli ktoś mi powie, dlaczego nasi tłumacze tak właśnie nazwali "The Uninvited" to ja będę naprawdę wdzięczny i pogratuluję oficjalnie.

Fakt, faktem, trudno przewidzieć jak zakończą się perypetie Anny. Niby już wszystko wiemy, niby mamy swoją teorię i czujemy się jak młody Sherlock Holmes, a tu klapa, zawód, niespodzianka. Film tak się kończy, że pewnie sam reżyser oglądając swoje dzieło po raz pierwszy, czuł się zaskoczony.
Czy to jest plus? Z pewnością tak, ale szczerze mówiąc w takim sposób to widz zawsze będzie wyprowadzony w pole. To mniej więcej wyglądało by tak, jak byśmy na końcu filmu "Forrest Gump" dowiedzieli się, że Forrest jest cyborgiem i dlatego tak szybko biega. Albo taki Rocky w ostatniej scenie filmu, wyciąga podkowę z rękawicy bokserskiej. To również było by zaskoczenie, ale czy wzbudziło by zachwyt i podziw dla scenariusza? W moim przypadku zdecydowanie nie.

Nie mam zamiaru jakoś szczególnie krytykować tego filmu, nie tym razem. Amatorom filmów grozy, tytuł ten przypadnie do gustu i zapewne zbierze pochlebne opinie. Ja jednak powtórzę się, że horrory nie są dla mnie i dlatego na koniec wystawiam taką notę, a nie inną. A jeśli ktoś ma zamiar wybrać się do kina? Nie przeszkodzę w tym absolutnie.

OCENA: 5/10

Zdjęcie: Wikipedia

Twoja ocena: Brak Średnia: 8.4



Komentarze do filmu:
Pasek komentarzy top

Fakt, potworki byłyby klęską

Pasek komentarzy top

Mi film bardzo się podobał, troszkę psychologiczny, bez zbędnych potworków:) no i bardzo ciekawe zakończenie.

Pasek komentarzy top

całkiem, całkiem:) dla mnie dużym plusem był fakt, że zdziwił mnie koniec, na pewno nie takiego sie spodziewałam. A to jest w cenie przy tego typu filmach, które często już od połowy nas nudzą bo wiemy co jest grane i tylko czekamy aż już wszyscy się pozabijają itd itd....

Pasek komentarzy top

` Fajniee xD

Pasek komentarzy top

Dodaj nową odpowiedź

WskazówkiWskazówki
CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na poniższym obrazku.
By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.

Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.