The Losers

Jak by ktoś słabo znał język angielski to ja od razu tłumaczę, że "The Losers" to po naszemu "Drużyna potępionych". Tylko nie jestem pewien, które słowo to Drużyna, "The" czy "Losers".
Film "The Losers" to bardzo lekka przystawka do kolacji i do tego również bardzo lekkostrawna. Ale nie dla każdego, bo atut tego filmu to rzeczywiście akcja, ale w stylu "cyrk na kółkach" z dobrym humorem.
To takie luźne poplątanie "Mission: Impossible" (ale tylko części III), "Aniołków Charliego", "Witajcie w dżungli" (wolę amerykańskie "The Rundown), "Adrenaliny" czy przygód "Drużyny A", która niebawem wchodzi na ekrany naszych kin w wersji pełnometrażowej. Zatem jeśli ktoś nie przepada za akcjami niemożliwymi, które można wsadzić między bajki to niech sobie daruje.

Ja natomiast jestem miłośnikiem tego typu kina. Niezłe ujęcia, żwawy montaż, ekspresyjna muzyka, zwroty akcji, karkołomne pościgi, niekończące się magazynki pistoletów i piękna kobieta. Być może jestem ograniczony, ale więcej mi nie trzeba. Co do pięknej kobiety to jest to Zoe Saldana, czyli główna kobieca rola w "Avatar" (ale się skubana zmieniła!). A kim jest reszta rzezimieszków? A też nie byle kto. Zgraną paczkę najemników do zadań niemożliwych tworzą: Clay (Jeffrey Dean Morgan - "Watchmen"), Roque (Idris Elba - "Plaga"), Pooch (Columbus Short - "Stomp the Yard"), Jensen (Chris Evans - "Fantastyczna Czwórka"). Cougar (Óscar Jaenada - no dobra, tego nie typa nie znamy, ale ma wyrazistą rolę).
I jeszcze jest główny boss, czyli sprawca całego zamieszania, motor scenariusza o bardzo amerykańskim imieniu - Max w którego wcielił się Jason Patric ("Speed 2"). Jak by mi ktoś powiedział, że ten aktor może być złym charakterem i to głównym, to bym nieźle się ubawił. Ale ja akurat film oglądnąłem osobiście i stwierdzam, że Patric zagrał bardzo dobrze i czarna owca tego filmu jest naprawdę czarna, ma kły i do tego jest szalona (a nawet wściekła)! Taki Timothy Olyphant ze "Szklanej Pułapki 4.0", który miał zagrać najstraszniejszego z najstraszniejszych, może mu buty czyścić. I do tego na klęcząco! Przesadzam? Cóż... wyrażam własne zdanie.

Pamiętam, że ostatnim razem tak szybko to mi minął film pod tytułem "Adrenalina". Przygody Cheliosa miały większego kopa w ...nos. Ale "The Losers" jakaś wielka przepaść nie dzieli. Również szybko film nam minie i może nawet odczujemy chwilowy smutek, że to już koniec. Ale może powstanie część druga? Zobaczymy.

Teraz trochę ponarzekam, żeby nie było, że to takie wielkie dzieło. Jeśli nie jesteś fanem filmów akcji bez praw fizyki to postaw proszę pierwszy minus. Jeżeli lubujesz się w dialogach na miarę filmów Tarantino to koniecznie drugi minus dorzucić musisz. Jeśli kręcą Cię oryginalne scenariusze, które można porównać do bestselerów książkowych to kolejny właśnie wszedł do gry. Tyle.
"The Losers" to po prostu rozrywka. Kto chce się rozerwać?

Autor: Bartosz Studenny

OCENA: 7/10

Zdjęcie: Wikipedia

Twoja ocena: Brak Średnia: 9



Komentarze do filmu:
Pasek komentarzy top

jestem pierwszy raz na tej stronie i myślałem że będą tu jakieś opinie na temat filmu a tu jakieś kłótnie kto jest mądrzejszy ale z drugiej strony ten opis do filmu... mniejsza o to bo zaraz i mi się dostanie :P I nadal nie wiem czy warto obejrzeć ten film

Pasek komentarzy top

Autor pierwszego komentarza mnie rozwalił:D Recenzja bije po oczach ironią ale widocznie nie wszyscy to rozumieją;) Masz się za mądrale a Twoje niezrozumienie pierwszego akapitu obraża ludzi inteligentnych:> Niestety teraz coraz trudniej o dobry żart, ironie, sarkazm... pośród ludzi którzy nie potrafią wychwycić ukrytych myśli! Savi??? Pozdrawiam recenzenta!:) haha:D

Pasek komentarzy top

hehehe... uśmiałem się co niemiara... niektórzy znają jak widać bardzo dobrze angielski :-P ale przekazu nie potrafią odebrać :D
Super artykuł, komentarz mnie rozwalił :-)

Pasek komentarzy top

Jak widać - umiejętność wychwycenia ironii nie każdemu jest dana ;)))

Pasek komentarzy top

Ale się uśmiałem sympatycznie
Inne przykłady:
Die Hard - Szklana pułapka
Stranger than fiction - Przypadek Harolda Cricka
Dirty Dancing - Wirujący sex

Znacie podobne dziwolągi?

Pasek komentarzy top

To była ironia...

Pasek komentarzy top

ja akurat znam jezyk angielski i zastanawiam sie kto ciebie uczył jezyka angielskiego, bo słowo the nieznaczy drużyna czy potepionych, jezeli sie nie zna jezykow obcych na tyle dobrze aby od razu tłumaczyć słowa to radziłabym ci abyś nie załączał w swoich opisach błedów tak wielkich, które są poprostu śmiechu warte dla osób znających angielski. Dla twojej wiadomości najpierw spraw dobrze w słowniku agielsko-polskim znaczenie tych owych słow a pozniej tłumacz je na forum. Słowo the i słowo loser:THE-przedimek określony(wyraz gramatyczny)używany,
LOSER-przegrywający, pokonany,przegrany, więc teraz sam dojdz do wniosku czy jestes specem od tłumaczeń?
Poważnie zastanów się nad tym co napisałeś bo dla mnie jest to poprostu cios ponizej pasa.

Pasek komentarzy top

Dodaj nową odpowiedź

WskazówkiWskazówki
CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na poniższym obrazku.
By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.

Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.