Piąty element

Rzadko zdarza mi się oglądać filmy z gatunku science-fiction. Jeśli jednak zdecyduję się już jakiś zobaczyć musi to być prawdziwa perełka gatunku. I taki właśnie jest film Luca Bessona „Piąty element”, który można nazwać już filmem kultowym.

Fabuła tylko pozornie jest zagmatwana. Otóż do Ziemi zbliża się pojawiające się, co pięć tysięcy lat Zło, które ma na celu zniszczyć życie w każdej postaci. Zapobiec katastrofie można tylko w jeden sposób: trzeba zgromadzić w odpowiednio przeznaczonym do tego miejscu Pięć Elementów - ustawionych w odpowiedniej kolejności. Cztery z nich - czyli kamienie poszczególnych żywiołów - znajdują się w rekach divy Plavalaguny, zaś Piąty - i najważniejszy element - Istota Doskonała, wyglądająca jednak, jako zwykła dziewczyna o imieniu Leeloo - zostaje właśnie odnaleziony jako jedyny ocalały członek załogi rozbitego statku przyjaznych kosmitów Mondoshawanów. Przerażona Leeloo ucieka z laboratorium i trafia w ręce taksówkarza Korbena Dallasa, który pomaga jej odnaleźć wtajemniczonego w całą sprawę księdza Vito Corneliusa. To jedna nie koniec. Kamienie jeszcze trzeba zdobyć zanim zrobi to Jean-Baptiste Emanuel Zorg, dążący do przejęcia władzy nad światem.

Piąty element” to najzabawniejszy film s-f, jaki kiedykolwiek oglądałam. Dzieję się tak dzięki wprowadzeniu postaci zakochanego w sobie, przypominającego trochę transwestytę spikera radiowego Rudy’ego Rhoda, ale inne postacie też są sympatyczne i łatwo można je polubić.

Najjaśniejszym akcentem tego filmu są oczywiście aktorzy w nim grający. Milla Jovovich - świetna, Bruce Willis - twardy i ironiczny - i co ciekawe, jako blondyn, też spisał się dobrze. Do tego jak zwykle bezkonkurencyjny Gary Oldman i Chris Tucker - który przyćmił ich wszystkich.

W obrazie tym została przedstawiona ciekawa wizja przyszłości. Jest ona dobrze wymyślona i zapada w pamięć. Mimo, że miasta w XXIII wieku nie wyglądają zbyt przyjaźnie, mają jednak swój nieukrywany urok.

Piąty element” to już - jak wspomniałam film kultowy. Stanowi naprawdę świetną rozrywkę i sprawia, ze można go oglądać na okrągło. Bo dobre filmy nigdy nie powinny się znudzić. I dlatego polecam go nie tylko fanom gatunku, ale także wszystkim miłośnikom kina.

OCENA AUTORA: 8/10

Autor: Ela

Zdjęcie: Wikipedia

Twoja ocena: Brak Średnia: 7.8



Komentarze do filmu:
Pasek komentarzy top

Bruce Willis blondynem był już w Szakalu ;)

Pasek komentarzy top

No nie wiem czy Chris Tucker przyćmił pozostałych bohaterów, ale wypadł na pewno dobrze. Nie należy jednak oceniać Piąty Element jak komedię. Moim zdaniem wielkie uznanie należy się twórcom tego całego futurystycznego świata, charakteryzatorom, scenografom i rzecz jasna samym aktorom z Willisem na czele.

Pasek komentarzy top

Dodaj nową odpowiedź

WskazówkiWskazówki
CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na poniższym obrazku.
By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.

Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.