The Road

W roku 2009, w polskich kinach zostało wydanych wiele filmów ukazujących koniec świata. Jedne były bardziej, drugie mniej realistyczne, ale wszystkie łączyło jedno - podobny przebieg wydarzeń. Następuje klęska na Ziemi , ludzie próbują się ratować i przetrwać ciężkie czasy, tylko jest jeden minus tych wszystkich filmów - są mało realistyczne. Oglądając "2012" byłam w szoku jak można z łatwością manewrować dużym samolotem pomiędzy walącymi się wieżowcami, lub w doskonały sposób uciekać przed rozstępująca się ziemią w pięknej limuzynie. Dlatego sceptycznie podchodzę do wszystkich produkcji tego typu.

Jednak jest jeden film, który jest moim zdaniem arcydziełem. Jestem zawiedziona, że film nie trafił jeszcze do polskich kin, ale liczę na to, że tak się stanie. Jest to doskonała opowieść ukazująca apokaliptyczną Amerykę, która po wybuchu nuklearnym stała
się szara, brudna, bezradna. Tak też jest nagrany ten film, obraz nie jest kolorowy, nie ma tu pędzących samochodów czy samolotów. Nie ma nawet słońca, tylko szare, bezkresne niebo. Robi się coraz zimniej, zwierzęta i rośliny wymierają, a ludzie walczą o życie.

John Hillcoat - reżyser, w dokonały sposób ujął, jak będzie wyglądał świat w czasie takiej zagłady. Jest to wizja przerażająca, dająca dużo do myślenia nad naszą przyszłością i losem naszej planety w dobie tylu konfliktów zbrojnych. Głównym wątkiem tego filmu nie jest jednak ukazanie zniszczonej Ameryki lecz walki o przetrwanie, walki o ochronę resztek człowieczeństwa i przyzwoitości.

Opowieść zaczyna się gdy 2 osoby, ojciec (w tej roli Viggo Mortensen) i syna (Kodi Smit-McPhee) przemierzają całe Stany Zjednoczone, w poszukiwaniu lepszego miejsca do życia, a raczej bytowania bo trudno to nazwać życiem. Podróżują w ciężkich warunkach, głodni, brudni, w ciągłym strachu o własne życie. Żywią się tym co znajdą, lecz nigdy nie podejmą próby zjedzenie innej osoby. Jednak w tym strasznym i okrutnym świecie istnieją grupy, które aby przetrwać podejmują takie próby. Dokonują kanibalizmu, polują na ludzi, których później, bez żadnych skrupułów zjadają. W filmie jest scena, w której kanibale trzymają wygłodniałych ludzi, których wcześniej upolowali, w piwnicy, jak swoje zapasy żywieniowe. Ta scena utkwi mi w pamięci na bardzo długo. Również drastyczne jest ukazanie strachu ojca przed śmiercią syna. Dba o niego, troszczy się jednak w obliczu zagrożenia jest w stanie go zabić, żeby jego dziecko nie stało się ucztą dla kanibali. W doskonały sposób reżyser ukazuje uczucia jakie łączą ojca z synem ich więź emocjonalną. Ojciec często wspomina dawne czasy, kiedy byli szczęśliwą rodziną, wspomina swoja żonę, dom , pracę, jednak później wraca do tej szarej, i mrocznej rzeczywistości.

Nie będę opisywała całego filmu, ale wiem jedno, obejrzyjcie go i zastanówcie się, co by się stało w obliczu takiej klęski, jak byście się zachowywali, jak postępowali w walce o przeżycie? Film jest bardzo realistyczny. Wzrusza, zmusza do myślenia, lecz w pewnym stopniu daje nadzieję na lepsze jutro. Koniec filmu jest zaskakujący, sami się przekonajcie.
Szkoda tylko, iż filmy które są warte obejrzenia nie są promowane w naszych
polskich kinach.

OCENA: 10/10

Zdjęcie: Wikipedia

Twoja ocena: Brak Średnia: 8.2



Komentarze do filmu:
Pasek komentarzy top

obejrzałem film kilka miesięcy temu - mogę śmiało powiedzieć, iż nigdy jeszcze tak filmu nie przeżywałem - zaczyna się źle, przebiego źle, a kończy się nie wiadomo, jak... - ale wiem jedno - refleksje związane z tym filmem miewam niemal co dzień, na zakupach inaczej patrzę na głupie konserwy, a po zabawie z dziećmi doceniam pełnię szczęścia, w jakim przychodzi mi żyć...

Pasek komentarzy top

mnie się nie podobał!2/5

Pasek komentarzy top

Wczoraj miałam okazję zobaczyć ten film... nie ma w nim akcji, szybkich fur, latających pocisków...Ale wywołuje tak silne emocje, że po prostu nie mogłam przestać płakać gdy się skończył...daje dużo do myślenia i jest to jeden z filmów który pozwala dostrzec to, że powinniśmy dziękować Bogu za to, że żyjemy w takich ekskluzywnych warunkach choć często narzekamy...POLECAM!!!!!!

Pasek komentarzy top

no faktycznie niezly pomysł z kubusiem. Ale przyznaj czego byś sie chciał napic w takiej sytuachi orenżady. Ja bym tam chciał sie napić piwa albo pepsi mnia mniam :)

Pasek komentarzy top

Ale przyznajcie, że motyw z Pepsi był typowo w amerykańskim stylu:) Aż mnie rozbawił:) Dlaczego nie znaleźli tam Oranżady? Albo Kubusia?

Pasek komentarzy top

jasne ze była . Jak ojciec i syn trafili do opuszczonego domu i w poszukinaniu jedzenia i odkryli piwnice pełna ludzi. A poznie przybyli ci kanibale, ale udalo im sie uciec

Fajny film

a co wy sadzicie o nim

Pasek komentarzy top

Fakt, mrocznie jak cholera. Te wspomnienia głównego bohatera w takich kolorkach, a rzeczywistość szara jak papier toaletowy.
Nie przypominam sobie jednak sceny w której kanibale trzymają wygłodniałych ludzi w piwnicy? Było coś takiego???

Pasek komentarzy top

Dodaj nową odpowiedź

WskazówkiWskazówki
CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na poniższym obrazku.
By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.

Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.